środa, 5 października 2011

Uwielbiam ażury! :)



Uwieeeeelbiam! Co widać na niniejszych zdjęciach ;) Ten pełen lekkości wisior aż się prosił, żeby go powołać do życia! Wuala ;P Dyndająca kropelka to naturalny, cudnie opalizujący niebieskościami, kamień księżycowy. Minerał otaczają zawijasy wpisane w okrąg na bardzo kreatywne sposoby ;p nawet Pani Od Matematyki nie wpadłaby na to ot co! (tak ta sama, która nie skróciła mnie o głowę za czytanie pod ławką...) Srebrzyste ażury wypinają się łapiąc światło, natomiast wklęsłe zakrętasy wypełnione oksydą przycupnęły na gładkiej powierzchni. Przyznam, że sporo się tu dzieje :) że nie wspomnę o ozdobnej ażurowej zawieszce uf...


8 komentarzy:

Harapati pisze...

Piękne!

ARTCORE SILVER pisze...

Harapati: dziękuję :)

Douma pisze...

Jest niesamowity!! Aż słów mi brakuje. Cudo :)

Sarmatix pisze...

Śliczna jest Twoja biżuteria!
Pozdrawiam serdecznie :-)

ARTCORE SILVER pisze...

Sarmatix: Douma: dzięki dziewczyny! Bardzo mi miło :)

Asia-majstruje pisze...

Naprawdę piękny wisior, masz zdolne rączki :)
Pozdrawiam!

IzabelaSafin pisze...

Dziekuje za mile odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)
Sliczne prace.

Annalice pisze...

Śliczny wisior. Ażury mają "to coś" zwłaszcza te cieniuteńkie które aż strach dotknąć bo wydają się tak delikatne.