sobota, 19 listopada 2011

Celtycko mi...

Dwa świeżutkie wisiory (jeszcze ciepłe!) :)



6 komentarzy:

Moje Brzydactwa pisze...

kocham wzory celtyckie, kiedyś dużo czytałam o celtach. Ale były to stare pozycje, bez nowych odkryć. Piękne wytwory z Twoich rąk:)
Pozdrawiam

Magdalena Marszalik pisze...

dlaczego niepokojace?

rubinela pisze...

I ja swego czasu obkładałam się książkami o Celtach, więc te klimaty są mi bliskie. Gratulacje za precyzję w przeplataniu tych wszystkich wzorów. Dla mnie to jest to.

ARTCORE SILVER pisze...

rubinela:
Moje Brzydactwa:
zatem dziewczyny możemy założyć klub wielbicielek Celtów ;)
Dziękuję wam za miłe słowa!

ARTCORE SILVER pisze...

Magdalena Marszalik:
mniej więcej tak uśmiechałby się Gollum do rodzinnej fotografii :) WIEM, że mam pokręcone skojarzenia ;)

Infected with art pisze...

Genialne, niecodzienne wykorzystanie motywu celtyckiego. Mówię oczywiście o kwiatku. Ten drugi naszyjnik jest też piękny, ale już nieco bardziej klasyczny, a ja cenie oryginalność:)