środa, 24 sierpnia 2011

Fuchur - Smok Szczęścia



Smocza bransoleta wykonana została na zamówienie :) Trafił mi się Klient z fantazją i zamiłowaniem do mitycznych stworzeń (dla mnie to nie lada gratka!). Zachwycił mnie jego pomysł i z lubością zabrałam się do pracy. Efekty widoczne na zdjęciach :) główny bohater wzorowany jest częściowo na azjatyckim i po trosze na chińskim smoku - taki mały mix ;)






Inspirowałam się również smoczą postacią z "Nie kończącej się historii" smokiem szczęścia - na cześć którego nazwałam bransoletę. Fuchur to twór ciepła i powietrza, "istota o niepohamowanej radości i mimo potężnych rozmiarów lekki jak letnie obłoki". Potrafił pływać "w podniebnych przestworzach jak ryby w wodzie", a widziany z ziemi przypominał "powolną błyskawicę". Śpiewał bardzo rzadko, a jego śpiew brzmiał jak "złoty grzmot wielkiego dzwonu" i wywierał na słuchaczach niezapomniane wrażenie. Był długi i giętki, ciało miał pokryte łuskami w kolorze masy perłowej z różowym i białym połyskiem. Jego ozdobami były długie wąsy u pyska, bujna grzywa i frędzle na ogonie. Ział niebieskim ogniem.


Poniżej kadr z filmu, przyznam, że filmowy smok nie do końca odpowiada opisowi, jest to dosyć luźna interpretacja ;)


7 komentarzy:

Filomena pisze...

To musiała być pracochłonna bransoleta. Wyszła świetnie. Taki klient to faktycznie gratka. :) Fajnie wiedzieć, że w świecie masowej produkcji i komercji są jeszcze ludzie z wyobraźnią i fantazją, którzy szukają rzeczy unikatowych.

ARTCORE SILVER pisze...

Faktycznie "trochę" nad nią musiałam posiedzieć ;) ale bynajmniej nie narzekam :) nie obraziłabym się gdybym miała więcej takich klientów z fantazją i niebanalnym gustem.

NEVERENDING-STORY pisze...

Ładnie tu :) Pozdrawiam.

ARTCORE SILVER pisze...

NEVERENDING-STORY oj dziękuję bardzo mi miło :) zapraszam częściej :)

sefora pisze...

Piękna bransoleta, lubię takie motywy. Sama mam zawieszke i pierścionek z jaszczurką. Super!!!

rubinela pisze...

Pomysł na te wężowe ogniwa rewelka.

ARTCORE SILVER pisze...

sefora: rubinela:
bardzo dziękuję dziewczyny :)